|
Kongres VGB "Power Plant" jest jednym z najważniejszych wydarzeń w europejskiej branży energetycznej. Szkoda tylko, że polskie firmy nie doceniają rangi tej imprezy.
VGB jest organizacją założoną w 1920 r. w Niemczech wtedy przez producentów i użytkowników kotłów dla celów przemysłowych (Verband der Großkessel Besitzer). Wówczas miała na celu stworzenie jednolitych norm i parametrów technicznych, zgodnie z którymi powinny powstawać nowe projekty kotłowe. Obecnie zakres działalności VGB (już pod nazwą Verband der Großkraftwerk Berteiber – Użytkownicy Dużych Elektrowni) rozszerzył się znacznie na całą branżę energetyczną, od dostawców urządzeń, producentów części potrzebnych do budowy elektrowni po wytwórców i odbiorców energii. VGB prowadzi też obszerną działalność wydawniczą wydaję m.in. uznane na całym świecie Richtlinie – wytyczne dotyczące projektowania, produkcji i użytkowania urządzeń energetycznych. Oprócz tego zajmuje się też badaniami i rozwojem związanym z technologią jądrową jak i energetyką odnawialną. Dużą wagę VGB poświęca promowaniu branży energetycznej, fundując szereg nagród oraz wyróżnień dla zasłużonych przedstawicieli z branży jak i promując młodych naukowców o znaczących osiągnięciach w zakresie tematyki związanej z energetyką. Organizuje również wiele szkoleń, spotkań oraz wystaw poświęconych branży i je rozwojowi. Największym przedsięwzięciem VGB pod tym względem jest coroczny kongres VGB PowrTech „Power Plants” połączony z wystawą, odbywający się w różnych państwach Europy Środkowej (w Niemczech co drugi rok). Kilka lat temu gospodarzem imprezy był Kraków.
W tej chwili VGB skupia 444 członków z 32 różnych krajów. Główna siedziba organizacji mieści się w Essen w Niemczech. VGB w ciągu prawie dziewięćdziesięciu lat działalności urosła do rangi największej tego typu w Europe, która reprezentuje na zewnątrz branżę energetyczną i to będąc po stronie producentów jak i użytkowników. Poprzez tak szeroką reprezentację jest wiarygodnym partnerem również w rozmowach z przedstawicielami polityki krajowej (głównie Niemiec ale też innych krajów, z których pochodzą członkowie VGB) jak również ogólnoeuropejskiej. W tym celu swoją filę otworzyła m.in. w Brukseli, aby mieć stały dostęp do Parlamentu Europejskiego. - VGB prowadzi lobbing związany z branżą energetyczną w Parlamencie Europejskim. Jest to jedna z najbardziej aktywnych organizacji tego typu w Europie – mówi z uznaniem Krzysztof Burek, dyrektor handlowy Fabryki Kotłów RAFAKO S.A. z Raciborza, producenta kotłów oraz instalacji ochrony środowiska dla energetyki zawodowej. Spółka od wielu lat regularnie uczestniczy w tym przedsięwzięciu. Jest jedną z nielicznych polskich firm, które w ogóle biorą udział zarówno w kongresie jak i wystawie. - Nieobecność przedstawicieli polskiej branży energetycznej jest zaskakująca. Każdego roku utwierdzamy się w przekonaniu, że w Polsce brakuje podobnej organizacji, jednoczącej przedstawicieli związanych z szeroko pojętą branżą energetyczną. Jest to potrzebne, szczególnie w kontekście olbrzymich potrzeb i wyzwań, jakie stoją przed nami wszystkimi – przyznaje dyrektor Burek, który od 1989 r. bierze udział w imprezie.
W tym roku na kongresie i targach VGB w Stuttgarcie RAFAKO S.A. po raz pierwszy zaprezentowało się już jako samodzielny producent kotłów na parametry nadkrytyczne pary. - Dołączyliśmy do światowej pierwszej ligi. Wszyscy, którzy podczas targów z nami na ten temat rozmawiali, wyrażali się na ten temat z uznaniem – dodaje dyrektor.Kongres, połączony z wystawą, podzielony jest na dwie części. W pierwszej uczestniczą osobistości związane ze światem polityki, nauki i biznesu. Na drugą składają się już specjalistyczne referaty, prezentacje i panele dyskusyjne. W trakcie imprezy omawiane są kluczowe zagadnienia związane z rozwojem i problemami energetyki, szczególnie na terenie Europy Środkowej, dotyczące najnowszych technologii, uregulowań prawnych, ochrony środowiska czy też poszukiwania alternatywnych źródeł pozyskania energii. Można tu się dowiedzieć wielu cennych informacji, prezentowanych przez osoby będące autorytetami w swojej dziedzinie, czy to naukowców czy też polityków.
W tym roku przedsięwzięcie odbyło się w Stuttgarcie, w dniach 17-19 września. Hasło przewodnie imprezy brzmiało: „We are Building the Future – Electricity for Europe” („Budujemy przyszłość – elektryczność dla Europy”). - W jednym z otwierających wystąpień była mowa o tym, że do 2020 r. w 27 krajach Unii Europejskiej konieczne będzie wybudowanie nowych elektrowni, dających 400 tys. MW mocy. Jest to ponad połowa aktualnie zainstalowanej w Europie mocy. W ramach tego 170 tys. MW ma pochodzić z elektrowni cieplnych. Dla porównania, obecnie w Polsce zainstalowanych jest 32 tys. MW i stawia to nasz kraj na 7 miejscu w Europe. Potrzeby budowy nowych mocy są więc ogromne i bez współdziałania magicznego czworokąta, jak nazwał to jeden z prelegentów Kongresu czyli Politycy-Doradcy-Użytkownicy-Dostawcy, nie uda się z sukcesem tego wyzwania zrealizować – relacjonuje Krzysztof Burek. W wystawie, towarzyszącej kongresowi w tym roku uczestniczyło ponad 120 wystawców. - Stanowi ona bardzo dobrą okazję do kontaktów z przedstawicielami różnych firm, zarówno inwestorów, producentów jak i konkurencji. To możliwość poznania ich możliwości, planów, oczekiwań, wymiany doświadczeń i nawiązania znajomości, które w przyszłości mogą zaowocować kolejnymi zleceniami. Jak wszystkie tego typu imprezy jest też to okazja do bardziej osobistych spotkań, bo w końcu to ludzie podpisują kontrakty i wiele zależy od wzajemnych relacji między nimi – podsumowuje Krzysztof Burek.
Źródło: RAFAKO S. A. |